Stowarzyszenie Aktywni Bałuczanie
Rewitalizacja zaniedbanego skweru osiedlowego — nowe ławki, donice z kwiatami, oświetlenie solarne i tablica informacyjna o historii dzielnicy.
Inicjatywa „Skwer Sąsiedzki Pod Dębem" to historia społeczności, która postanowiła odzyskać zaniedbany kawałek miasta i zamienić go w przyjazną wszystkim przestrzeń. Wszystko zaczęło się od jednego spotkania w lokalnej kawiarni, gdy mieszkańcy bloków przy ulicy Limanowskiego doszli do wspólnego wniosku: „dłużej tak być nie może".
Skwer u zbiegu ulic Limanowskiego i Wojska Polskiego od lat służył jako nieformalny parking, miejsce wyrzucania śmieci i wybiegu dla psów bez nadzoru. Stuletni dąb — symbol dzielnicy — stał w opłakanym stanie. 22 osoby z Stowarzyszenia Aktywni Bałuczanie podjęły wyzwanie: zebrać podpisy, pozyskać grant, zaprojektować przestrzeń i ją zrealizować.
Konsultacje społeczne trwały ponad 3 miesiące — odbyło się 6 spotkań z mieszkańcami, podczas których dyskutowano o potrzebach: ławki dla seniorów, miejsce do zabawy dla dzieci, ochrona zieleni, oświetlenie nocne. Projekt powstał metodą partycypacyjną przy współpracy z architektem krajobrazu z Politechniki Łódzkiej.
Prace ruszyły 12 kwietnia 2024 r. Zorganizowano 3 dni roboczo-piknikowe, podczas których ponad 80 mieszkańców pracowało wspólnie:
TVP3 Łódź przygotowała krótki reportaż o realizacji projektu — można w nim zobaczyć mieszkańców w trakcie prac oraz uroczystość finałową:
Najważniejszym, choć najmniej kosztownym elementem skweru jest tablica informacyjna o historii dzielnicy Bałuty oraz samego dębu. Tekst opracowała pani Hanna Michalska — lokalna historyczka, członkini Towarzystwa Przyjaciół Łodzi. Tablica zawiera:
Stowarzyszenie Aktywni Bałuczanie planuje kolejną edycję projektu — w 2025 r. chce zrewitalizować podwórko przy ul. Bazarowej, gdzie mieszka liczna grupa rodzin z dziećmi. Doświadczenie z „Pod Dębem" pokazało, że kluczem do sukcesu jest długotrwałe zaangażowanie społeczności, a nie sam grant.
„Najpiękniejsze nie były same ławki czy donice, tylko to, że poznaliśmy się jako sąsiedzi. Pani z drugiego piętra, której nie znałam 12 lat, przyniosła mi do domu zupę, gdy chorowałam. To skwer nam to dał."
— Anna K., uczestniczka projektu